Woda to życiodajny płyn nie tylko dla człowieka, ale i dla przemysłu. Potrafi bowiem absorbować duże ilości ciepła i idealnie nadaje się do bezpośredniego oraz pośredniego chłodzenia procesów technologicznych. Musi mieć tylko odpowiednią jakość.
Twarda woda to cichy zabójca. Zanieczyszcza powierzchnie wymiany ciepła, obniża wydajność chłodzenia, zwiększa energochłonność eksploatacji, a przede wszystkim skraca żywotność chłodzonych urządzeń, czego nikt nie chce. Dlatego dla wielu zakładów zmiękczanie wody jest niezbędne. Dotyczy to również zakładów przetwórstwa tworzyw sztucznych, w których produkowane są węże, wężyki i rurki do nowych samochodów. Do jednego z nich zaprowadziło nas nasze kolejne zlecenie. Tym razem nie jechaliśmy więc czyścić, lecz zmiękczać.
Naszym zadaniem była wymiana istniejącej jednostki zmiękczającej, która z powodu zdeformowanego zaworu sterującego nie działała prawidłowo. Proces zmiękczania nie jest aż tak skomplikowany: z wody usuwane są jony wapnia i magnezu, które powodują twardość, i zastępowane są jonami sodu. Wszystko odbywa się w zbiorniku z żywicą kationitową, którą należy regularnie regenerować (czyścić) roztworem soli. A właśnie to tutaj się nie działo.
Zaprojektowaliśmy i zainstalowaliśmy klientowi dupleksowe (podwójne) urządzenie do zmiękczania wody. Jego główną zaletą jest to, że posiada dwa zbiorniki, które pracują naprzemiennie. Podczas gdy jeden zmiękcza, drugi jest czyszczony. Takie rozwiązanie zapewnia nieprzerwane dostawy zmiękczonej wody, pozwala pokryć maksymalne szczyty poboru i gwarantuje stabilną jakość wody nawet przy dużym obciążeniu.
Wynik? System chłodzenia chroniony przez cały czas eksploatacji, a jako „efekt uboczny” – zadowolony klient i zapowiedź dalszej współpracy.